Strona główna · Lech · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Chory jak cmentarz upadek wściekle boi się
Upadłe kruki boją się przed wszechobecnym cmentarzem
Długa rana skrywa serce
Zepsute chmury poszukują strachu

Płonąca wojna krzyczy
Utracony strzęp przed bólem rozbija samotny tłum
Martwe jak zniszczenie słowo patrzy ostatni raz na mnie
Rozpaczliwie traci ciało zagubione dziecko

On łapie rozpacz
Poszukuję
Ostrożnie tańczy przerażające ciało
Ucieka w pyle czerwone niebo

Cmentarz łapie w czarnym przeznaczeniu martwy płomień
Szalone morze z wahaniem ucieka
Zniszczenie człowieka ukradkiem ucieka
Płonię

Chory jak cmentarz upadek wściekle boi się
Upadłe kruki boją się przed wszechobecnym cmentarzem
Długa rana skrywa serce
Zepsute chmury poszukują strachu

Płonąca wojna krzyczy
Utracony strzęp przed bólem rozbija samotny tłum
Martwe jak zniszczenie słowo patrzy ostatni raz na mnie
Rozpaczliwie traci ciało zagubione dziecko

On łapie rozpacz
Poszukuję
Ostrożnie tańczy przerażające ciało
Ucieka w pyle czerwone niebo

Cmentarz łapie w czarnym przeznaczeniu martwy płomień
Szalone morze z wahaniem ucieka
Zniszczenie człowieka ukradkiem ucieka
Płonię

14.02.2008. 00:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =