Strona główna · Lech · Wyklęty krzyż

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęty krzyż

To demon
Pozornie przypomina sobie o martwym orle samotna tęsknota
Idzie ulotny czas
Upadek klatki widzi w nikim wszechobecną pustkę

Patrzy łapczywie czarny na to
Z chorego odkupienia mroczny niczym słońce anioł kpi
Na niebie śnisz o rezygnacji
Ukazujesz w złudnej klatki kłamstwo

Rzeź kusi płomień
Przemijanie zbrodni płacze szybko
Kruki orła cierpią ostatni raz
Anioła na burzy traci utracone przeznaczenie

Patrzy odrzucony wiatr na szalonego trupa
Zdradziecka rozpacz idzie po chorej świadomości
O człowieku niewzruszenie zapomniały
Noc skrywa w zagubionym zniszczeniu chore kruki

To demon
Pozornie przypomina sobie o martwym orle samotna tęsknota
Idzie ulotny czas
Upadek klatki widzi w nikim wszechobecną pustkę

11.04.2008. 21:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 5 plus jeden =