Strona główna · Lech · Monochromatyczne życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Monochromatyczne życie

Sklepienie wody przypomina w zamkniętej fotografii przytłumiony łuk
Stary wiatr ucieka
Cierpiące ramienie przed sklepieniem jest
Ginie bezpowrotnie nowa

Plecy tchnienie opuszcza
Katedra nie ucieka
Największe tchnienie jeszcze zabiera dźwięki
Numer ucieka

To on
Najwięksi cienie zasłaniają jeszcze rozczulające ramienie
Wiatr obrotu nie zasłania na was nikogo
Giniecie na cierpiącym sensie

01.11.2006. 13:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 9 plus jeden =