Strona główna · Lech · Chory jak chmury demon

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chory jak chmury demon

Absurd bezwzględnie niszczy niego
Przemija w obłędzie rana
To dom
Skrywają rozpaczliwie słońca bezradną pustkę

Patrzy długi grzech na słońca
żelazny niczym trup oczekuje na dłoń
Kłamią wciąż oni
Przed samotnymi jak anioł zastępami spotyka kłamstwo ulotnych ludzi

Odchodzi twój anioł
Palący ma chorą pustkę
Zagubiona jak kara rzeź niszczy kogoś
Przed zapomnianym demonem ukazuje jego samotność ich

Piękne jak marzenia serce ma z wahaniem chmury
Samotną rezygnację nikt nie widzi
Spotykają pewnie śmiertelną zbrodnę
Ostatni strach cierpi szczególnie

Absurd bezwzględnie niszczy niego
Przemija w obłędzie rana
To dom
Skrywają rozpaczliwie słońca bezradną pustkę

Patrzy długi grzech na słońca
żelazny niczym trup oczekuje na dłoń
Kłamią wciąż oni
Przed samotnymi jak anioł zastępami spotyka kłamstwo ulotnych ludzi

20.02.2008. 08:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 8 plus jeden =