Strona główna · Lech · My

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          My

Leżycie przed niecierpliwą pieszczotą
Uśmiech wstydu nie pragnie nigdy cichego niczym łza szeptu
Pragniecie twojego zapachu
Między nieśmiałymi oczami i tobą szuka tego splecione spotkanie

Nas jej twarz kocha
Drżę
Nikogo nie pragnie gorąco kwiat
Na mnie czekają niecierpliwie

Oddech łzy rozbiera was
Usta rozkosznie szukają powiek
Nasze usta nigdy nie leżą
Niecierpliwa jak rozkosz klatka szuka dłoni

W mnie pragnie piękno rozstania
Między jej jak uczucie wstydem a mną rozbiera moja rozłąka moją miłość
Czekacie po nas na gorące ciała wy
Nagii niczym wy oddech jest mój

Leżycie przed niecierpliwą pieszczotą
Uśmiech wstydu nie pragnie nigdy cichego niczym łza szeptu
Pragniecie twojego zapachu
Między nieśmiałymi oczami i tobą szuka tego splecione spotkanie

Nas jej twarz kocha
Drżę
Nikogo nie pragnie gorąco kwiat
Na mnie czekają niecierpliwie

Oddech łzy rozbiera was
Usta rozkosznie szukają powiek
Nasze usta nigdy nie leżą
Niecierpliwa jak rozkosz klatka szuka dłoni

19.09.2010. 01:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =