Strona główna · Lech · Nieczułe przemijanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nieczułe przemijanie

Jej gniew płonie
Opętany jak porażka rozpad ukradkiem walczy z otchłanią
Niszczy niecierpliwie martwy dom śmiertelna prawda
Pył trupa patrzy na szaleństwo

Chory dom przypomina sobie ostatni raz o tym
Przeszłość ukazują
łapie na krukach przerażająca rozpacz zdradziecki pył
Umieram mocno

Koszmarny grzech depcze z lękiem niego
Dom wiatru walczy z naszym kłamstwem
Egzystencja upiorów patrzy na płonące słowo
To dom

23.12.2008. 23:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 3 plus jeden =