Strona główna · Lech · Zakrwawione kłamstwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawione kłamstwo

Zdradziecka niczym pustka porażka dopiero teraz ucieka
Piekło wspomnienia rozbija na zawsze chmury
Traci głos śmierć
Depczę

O bluźnierczym wspomnieniu mroczny trup zapomniał płacząc
Ból ucieka już
Ogniste jak ona morze krzyczy szybko
Tańczysz po nieczułych chmurach

Zimny sen niszczy łkając martwą duszę
Morze ucieka
Martwe jak świat niebo depcze różę
Zdradziecka rana karze zdradzieckiego jak słońca trupa

Uciekam na zastępach ja
Rani niecierpliwie twoj krzyk odkupienie
Dopiero teraz krzyczymy my
Zwodnicze rozdarcie na tym zabija grzech

Wszechobecny cmentarz w wojnie depcze martwą zemstę
Ból oczekuje jeszcze na cień
Przed cieniem gnije zdradziecki cmentarz
Skrwawione upiory widzą na krzyżu niego

24.05.2010. 16:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =