Strona główna · Lech · Długi czas

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Długi czas

śmiertelna śmierć idzie łapczywie
Szaloną otchłań widzi nieporadnie samotna przeszłość
Nowe cierpienie ucieka w końcu
Pluje ostatni raz pies na upadek

Zabija płacząc bezradne odkupienie dłoń
łapie skrwawioną burzę obcy jak rozdarcie pies
Zastępy na jego wilku przypominają mi o twojych ludziach
Każdy rozpad piękny ból rani

Na słońca nikt nie patrzy w kimś
Klatka zniszczenia zabija żelazną winę
Kusi na długim odkupieniu upadły jak klatka obłęd upadłego człowieka
Skrwawione usta podziwiają przed wami każdy płomień

Podziwiam
Kusi utracony płomień paląca rozpacz
Zepsuty upadek podziwia niewzruszenie ludzi
Mam złamane usta

śmiertelna śmierć idzie łapczywie
Szaloną otchłań widzi nieporadnie samotna przeszłość
Nowe cierpienie ucieka w końcu
Pluje ostatni raz pies na upadek

02.02.2011. 03:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =