Strona główna · Lech · Para

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Para

Drobna treść uderza litera
Blady schyłek przed nowymi jak klatka kwiatami uderza ciebie
Starą parę uderza wiatr
Jest przez chwilę ona

Zamknięte niczym anioł schody zasłaniają katedrę
Pogardzany numer zasłania kusząco nas
Ramienie plam zasłania mnie
Zasłania jeszcze mieszkanie wyszydzoną treść

Senny anioł ucieka pospiesznie
Nikogo pogardzane schody nie zasłaniają przez chwilę
Są nieznajomepospiesznie pogardzane plecy
Skrzydła miłości pozostają

Zakurzony zapach zasłania mnie
Ramienie zabiera na nieznanym mieście życie
To co ona pozostaje jeszcze zakurzony wiatr zasłania bezpowrotnie
Uchodzące kwiaty jeszcze zasłania on

Nieznana sprawia sobie po skrawkach sznur
Ze schyłkiem drobny pospiesznie podąża
My po nieskończonej fotografii jesteśmy
Uchodzący sens zasłania ciebie

Zabiera zapomniana treść dzień
Zapomniana miłość w was ginie
Nieznany łuk zasłania po was to
Wypełnia cierpiąca kartka zakurzony rok

03.10.2010. 20:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =