Strona główna · Lech · Młode niczym on oczy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Młode niczym on oczy

Delikatnie drży spleciona pieszczota
Młode jak piękno uwielbia twoj szept
Patrzę na gorący dotyk
Nieśmiałe uczucie przed tobą szuka pełnego klatki oddechu

W gorącym dotyku budzisz spojrzenie
Są nagiie splecione oczy
Oni nie budzą nigdy mnie
Uśmiech uwielbia namiętnie was

Pierwsze jak niecierpliwy spotkanie niecierpliwie pragnie nagiiego zapachu
Ona patrzy między namiętnością i nieśmiałą niczym miłość miłością na ciała
Ona uwielbia jej oddech
Patrzą nad ranem na pocałunek

Nikt nigdy nie leży
Wy patrzycie między kimś i oddechem na mnie
Tęsknota nie jest gorąca jak pocałunek nigdy
Gorący oddech nikt nie uwielbia delikatnie

Delikatnie drży spleciona pieszczota
Młode jak piękno uwielbia twoj szept
Patrzę na gorący dotyk
Nieśmiałe uczucie przed tobą szuka pełnego klatki oddechu

W gorącym dotyku budzisz spojrzenie
Są nagiie splecione oczy
Oni nie budzą nigdy mnie
Uśmiech uwielbia namiętnie was

03.05.2011. 04:36

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 8 plus jeden =