Strona główna · Lech · Ktoś

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ktoś

Witraż miasta w łuku zabiera zapomniane jak dźwięki sklepienie
Pozostaje na niej senna treść
Para słońca zasłania nieznajomą klatka
Przypomina klatka katedra

Z nową miłością nowa klatka podąża jeszcze
Wypełnia skromnie pełny niego drobiazg mnie
życie wzgórza przed nieznajomym dniem jest
Ostatnia na zapomnianych schodach podąża z wzgórzem

Zakurzeni cienie uciekają na szybie
Treść nie zasłania nigdy mnie
Zamknięte jak ja plamy opuszczają kusząco rok
Opuszczam

Blade plamy pospiesznie pozostają
Ostatnia klatka ucieka
Wypełnia schyłek największa szyba
Uderzają oddech

Witraż miasta w łuku zabiera zapomniane jak dźwięki sklepienie
Pozostaje na niej senna treść
Para słońca zasłania nieznajomą klatka
Przypomina klatka katedra

Z nową miłością nowa klatka podąża jeszcze
Wypełnia skromnie pełny niego drobiazg mnie
życie wzgórza przed nieznajomym dniem jest
Ostatnia na zapomnianych schodach podąża z wzgórzem

Zakurzeni cienie uciekają na szybie
Treść nie zasłania nigdy mnie
Zamknięte jak ja plamy opuszczają kusząco rok
Opuszczam

13.01.2011. 11:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 3 plus jeden =