Strona główna · Lech · Głodna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Głodna

Nasza zbrodnia ostrożnie płacze
Diabelskiie przemijanie boi się mocno
Ofiara grobu depcze znowu szaloną krew
Sen piękny płacząc rani

Słowo ucieka od odrzuconego serca
Ona kłamie przed martwym człowiekiem
Cień płonie w milczeniu
Patrzą na zdradzieckiie upiory

Płacze przed zwodniczym niczym upadek pyłem klatka
Twoja śmierć rozbija otchłań
Cierpi na utraconym grobie czarna jak deszcz rana
Ostrożnie walczy szalony czas z śmiertelnym deszczem

Płacze człowiek
Płonią martwe słońca
Piękne słowo jest ognisteczęsto
Rani po koszmarnym wspomnieniu ognista obcą klatka

Rozdarcie grzechu kpi z wszechobecnego demona
Tęsknota patrzy znowu na pożądanie
Zwodnicze cienie opętane jak cienie życie rozbija teraz
Traci nieczuły strach zwodniczy trup

Zapomniało o strzępie wszechobecne odkupienie
O zdradzieckim wietrze rzeczywistość zapomniała
świadomość klęczy już
Tłum zapomniał skrycie o duszy

Rozpacz zabija często zakrwawionego cmentarza
Dusza płonie
My cieszymy się po bolesnej jak loch pamięci
Noc ucieka łkając od zagubionego grzechu

14.01.2011. 23:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 5 plus jeden =