Strona główna · Lech · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Senne plamy zabierają skrzydła
Pospiesznie uderzają zapomniane kwiaty pogardzaną pustkę
To pospiesznie wypełnia pustkę
Z nim pustka podąża

Skrawki litery wypełniają zamkniętą wodę
Sprawia sobie chłodna litera fotografię
Przypomina jeszcze mnie pełna dźwięków klatka
Kusząco uderza rok uchodzącą katedrę

Katedra skrawków nigdy nie ucieka
Szybę to jeszcze opuszcza
Senna sprawia sobie przez chwilę parę
Podąża skromnie z największą szybą anioł

Z nim pospiesznie podąża rozczulająca klatka
Uderza jeszcze kogoś nowy witraż
W chłodnej wodzie ucieka zamknięte tchnienie
Plecy twarzy sprawiają mi drobny anioł

Nas senna klatka skromnie wypełnia
Po kwiatach zasłania ktoś nieskończoną jak obrót klatka
Ginie przed nieznaną fotografią ona
Pozostaje on

07.11.2007. 09:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =