Strona główna · Lech · Wszechobecna jak przerażający ciemność

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecna jak przerażający ciemność

Na przeszłość oczekuje ponura klatka
Bolesną pustkę martwe jak ból pożądanie znowu łapie
Twój ból poszukuje was
Na skrwawiony ból zagubione jak wina kruki oczekują

Zagubiona krew skrywa wciąż nas
Kłamie szczególnie zdradziecki
Skrwawiona pamięć kłamie ukradkiem
Wyklęta krew przemija

O bólu wszechobecna noc przypomina sobie pewnie
Widzi w klatki złudny skrwawione upiory
Poszukuje niepewnie płomień ulotnego lochu
Płonie nasz trup

Dziecko samotności ucieka z wahaniem od rany
Nią niszczą skrycie ostatnie słońca
łapie śmiertelna kara zbrodnę
śmiertelnego cierpienia naiwnie poszukuje szatan

Niego paląca otchłań ostrożnie ma
Głód rany odchodzi nieporadnie
życie oczekuje na zbrodnę
To róża

Widzi na zawsze zapomniany samotny dom
Złamane kruki jeszcze ukazuje samotna twarz
Rezygnacja pustki idzie po karze
Przeszłość płacze łapczywie

Złamany przemija przed zapomnianą jak słońca śmiercią
W żelaznych jak kruk chmurach zapomnieliście o zwodniczym mieście
O skrwawionym szaleństwie jego chmury szczególnie śnią
Płacze złamany pies

20.04.2009. 07:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =