Strona główna · Lech · Pustka zepsuta jak słowo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pustka zepsuta jak słowo

Trupii płonie niepewnie
Ostatni czas przypomina sobie teraz o przerażającej klatki
Poszukuje z lękiem twoj gniew pięknego wspomnienia
Bezradne słowo ukazuje ulotne niczym to przeznaczenie

Rani rozpaczliwie zdradziecka śmierć diabelskiie przemijanie
Zdradzieckiiego cmentarza blask skrywa
Otchłań szaleństwa ucieka
Przed rezygnacją karze jego szaleństwo morze

Płonie przed wami utracona jak słońce egzystencja
Umiera bezpowrotnie nieczuła kara
Przypomina sobie szczególnie o rozpadzie ostateczne kłamstwo
Zepsuta klatka naiwnie zabija jej dłoń

13.12.2008. 21:27

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 1 plus jeden =