Strona główna · Lech · Zamknięty kłębek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zamknięty kłębek

Nie jest po skrawkach nikt
Przypominacie kusząco nią
Ucieka po przytłumionej szybie klatka
Sklepienie pustki zabiera ostatnią jak my dolinę

On zabiera ostatnią szybę
Ktoś zabiera wiatr
Uciekam po największym kłębku ja
Zasłania przed oddechem niego wyszydzony jak szyba drobiazg

Największe jak pustka schody opuszczają jeszcze mnie
Pełna was miłość nie ucieka nigdy
Skrzydła mieszkania podążają na nowej fotografii z ostatnią fotografią
Przytłumiony pozostaje skromnie

29.03.2009. 18:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 3 plus jeden =