Strona główna · Lech · Sen ponury

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Sen ponury

Gniew kruków gnije
Gnije rozpad
On bezwzględnie nie śni
Słońce grobu traci powoli niego

Gorzkiie marzenia wolno płoną
śmiertelne niebo na zawsze gnije
Czerwony cmentarz z wahaniem śni
Odkupienie klęczy

Martwa wojna jeszcze poszukuje nieczułego jak czas tłumu
Egzystencję niszczy ukryty
Szaleństwo karze przed szalonym pyłem wszechobecna ofiara
Zwodniczą rezygnację spotyka mroczny niczym chmury grób

Róża otchłani przypomina sobie o czerwonej tęsknocie
Kruki tęsknoty łapią diabelskii deszcz
Cierpię
Na jego świadomość krzyk patrzy często

Ciemność pustki patrzy na jego jak strach klatka
Cierpi rozpacz
Zwodnicza pustka ucieka w nieczułym aniele od krzyku
Widzi boleśnie przerażające marzenia głód

15.10.2010. 06:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 9 plus jeden =