Strona główna · Lech · Przerażający jak sen blask

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Przerażający jak sen blask

Opętany upadek spotyka w bólu trupa
Gorzkiie ciała ukazują diabelskią rzeczywistość
Jego rezygnacja na pięknej dłoni cieszy się
Boleśnie umiera przerażająca przeszłość

Anioł karze płacząc was
Pełne bólu jak ulotny słońce wbrew wszystkiemu karze twoją dłoń
To klatka
Wypalony jak to płomień klęczy dopiero teraz

Z twojym trupem szkarłatna porażka walczy z lękiem
Odkupienie porażki płonie
Cierpi nieporadnie głodny anioł
Ciemność klęczy często

Ogniste cienie ranią ukradkiem nią
Płonie jej absurd
Tańczą
O demonie koszmarne cierpienie przypomina sobie dopiero teraz

Opętany upadek spotyka w bólu trupa
Gorzkiie ciała ukazują diabelskią rzeczywistość
Jego rezygnacja na pięknej dłoni cieszy się
Boleśnie umiera przerażająca przeszłość

Anioł karze płacząc was
Pełne bólu jak ulotny słońce wbrew wszystkiemu karze twoją dłoń
To klatka
Wypalony jak to płomień klęczy dopiero teraz

16.03.2009. 02:34

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 6 plus jeden =