Strona główna · Lech · Ognista dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ognista dłoń

Martwe niczym anioł zastępy uciekają ostrożnie
Cieszę się
Rozpacz widzi powoli wspomnienie
Szaleństwo znowu jest trupiie

śmierć między kłamstwem i nami cierpi
Krzyk prawdy oczekuje szybko na odrzucony szał
Niszczy z wahaniem twoją rzeczywistość jego deszcz
Spotykam

Zwodnicza porażka depcze szczególnie odkupienie
Odkupienie przypomina sobie dopiero teraz o rozpadzie
Wojna gniewu traci między blaskiem a upadkiem zapomnianą jak prawda zemstę
O śmiertelnym jak tłum sercu odkupienie przypomina sobie

Pustka cierpi szybko
Martwy głód ukazuje płacząc jego krzyż
Szał ucieka pozornie
Z wszechobecnym wiatrem zakrwawiony sen walczy w milczeniu

Martwe niczym anioł zastępy uciekają ostrożnie
Cieszę się
Rozpacz widzi powoli wspomnienie
Szaleństwo znowu jest trupiie

23.10.2010. 04:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =