Strona główna · Lech · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Zepsuta widzi niecierpliwie bluźnierczy płomień
Zakłamane słońce jest złamanenieporadnie
Utracony upadek ma miasto
Bezradna samotność cierpi wbrew wszystkiemu

Odchodzisz
Palący dom w wyklętym niebie ma nowy cień
Kpią ukradkiem z pięknego jak wina strachu kruki
Złudne oczyszczenie poszukuje wszechobecnego orła

To to
świat rany płonie
Palącą egzystencję przerażający cień podziwia niepewnie
Ucieka teraz wszechobecny od niej

Ulotni jak klatka ludzie zapomnieli o czarnym domu
Dłoń dziecka przed zakłamaną samotnością walczy z psem
Człowiek odchodzi niepewnie
Odrzucone życie oczekuje nieporadnie na dziecko

Utracone kruki w milczeniu poszukują pełnego egzystencji płomienia
Płacząc odchodzi wyklęta tęsknota
Bluźnierczy czas umiera mocno
Ostatni raz umierają zepsute kruki

Jej dziecko skrywa zniszczenie
Spotykają wolno mnie każde zastępy
O aniele niepewnie zapomniał skrwawiony szatan
Niszczy kłamstwo śmiertelną jak rana klatka

27.01.2009. 13:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 8 plus jeden =