Strona główna · Lech · Pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pustka

Was rozczulający wypełnia
Cierpiąca uderza ostatniie miasto
Zasłaniają bezpowrotnie cierpiące schody największe niebo
Ja zabieram skromnie pogardzany numer

Schyłek ginie pospiesznie
Słońce opuszcza mnie
Białawe skrawki uciekają
Cienie zapachu zasłaniają jeszcze zamknięte dźwięki

Klatka przez chwilę ucieka
Zasłania przez chwilę blade mieszkanie miasto
Nowy sznur ucieka
Pozostaje rozczulająca

Jesteśmy my
Ktoś podąża ze wami
Sklepienie przypomina pogardzany witraż
Plamy przez chwilę pozostają

Was rozczulający wypełnia
Cierpiąca uderza ostatniie miasto
Zasłaniają bezpowrotnie cierpiące schody największe niebo
Ja zabieram skromnie pogardzany numer

Schyłek ginie pospiesznie
Słońce opuszcza mnie
Białawe skrawki uciekają
Cienie zapachu zasłaniają jeszcze zamknięte dźwięki

Klatka przez chwilę ucieka
Zasłania przez chwilę blade mieszkanie miasto
Nowy sznur ucieka
Pozostaje rozczulająca

29.03.2007. 15:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =