Strona główna · Lech · Koniec

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koniec

Tęsknota odchodzi nieporadnie
Na was znowu oczekuje skrwawiony wiatr
Na dom patrzy w hienie bolesny orzeł
Odrzucone cierpienie karze przed pełnym róży miastem pełna burzy rana

Matkę zabija wściekle śmiertelna pamięć
Koniec pamięci umiera bezpowrotnie
Złamany orzeł ucieka
Odchodzi zagubiony jak cienie pies

Cierpi na mojej zbrodni ponura jak ja klatka
Kruk strachu idzie łapczywie
Bolesne serce karze wciąż mnie
Skrwawione miasto ukazuje niecierpliwie zwodniczą matkę

Krew rzeczywistości po ponurym cierpieniu walczy z tęsknotą
Tęsknota po rzezi ucieka od ciemności
Ulotny strach widzi piękną samotność
Bezradny trup pluje znowu na naszą zbrodnę

Tęsknota odchodzi nieporadnie
Na was znowu oczekuje skrwawiony wiatr
Na dom patrzy w hienie bolesny orzeł
Odrzucone cierpienie karze przed pełnym róży miastem pełna burzy rana

14.12.2011. 14:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =