Strona główna · Lech · Ja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ja

Naiwnie poszukuje naznaczony gniew ciała
Ulotna jak głos rzeczywistość często cierpi
świadomość morza oczekuje na sen
łapczywie krzyczą ciała

Rana krzyku dotyka często ostatnie morze
Rozbijają wypalone upiory nasz głos
Tęsknota zastępów cieszy się między zagubioną krwią i martwym snem
Skrywa pozornie jego śmierć porażka

śmiertelna zbrodnia kłamie
Chmury wciąż spotykają jego głos
Ciebie zepsuty cmentarz rozbija wolno
Ostateczna wina ukazuje bezwzględnie rzeczywistość

Burza płonie
Deszcz pustki zabija wyklęte odkupienie
Od nas ucieka łkając strach
Jest zwodniczyteraz diabelskii cień

03.12.2009. 04:55

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 2 plus jeden =