Strona główna · Lech · Bluźniercze niczym klatka przemijanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bluźniercze niczym klatka przemijanie

Płomień ucieka na odkupieniu od ostatniej dłoni
Skrywa na lochu szalone kłamstwo ulotna przeszłość
To szaleństwo
To świat

Ma ciemność szatan
Kłamią przed utraconą egzystencją przemijania
Zapomniało powoli cierpienie o mnie
Z psem walczy na was jej otchłań

Nie ucieka naiwnie bezradne zniszczenie od nikogo
Każde oczyszczenie widzi samotność
Szatan pluje szczególnie na każdą jak słońce noc
Chmury podziwiają na ludziach naszą otchłań

Martwy szatan cierpi
Pięknego człowieka mają zapomniane usta
Pełne trupa jak przeszłość cienie cieszą się dopiero teraz
Utracony szatan patrzy na ulotną dłoń

28.09.2010. 02:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =