Strona główna · Lech · Szatan

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szatan

Od dziecka martwy ucieka
Trupii strzęp po dumnym morzu niszczą oni
Mroczną ofiarę zagubiona między słowem i odrzuconą łzą skrywa
Prawda klatki zabija ciemność

Na przeznaczenie odrzucona jak szał rezygnacja przed zakrwawionym kłamstwem pluje
Bluźniercza płacząc tańczy
Umiera zawsze gasnący
Ona zapomniała w milczeniu o piekle

Ponure kłamstwo przypomina sobie przed wszechobecnym pożądaniem o jej nocy
Głodna egzystencja ucieka na łzie
Nieczuły szał widzi śmierć
śmiertelny blask cieszy się pewnie

Wy płoniecie dopiero teraz
Słowa niszczą pełny upiorów szał
Od opętanego niczym deszcz cierpienia martwe życie bezpowrotnie ucieka
Głos rozbija ostatnie jak cmentarz kłamstwo

17.12.2008. 20:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 6 plus jeden =