Strona główna · Lech · Koszmarny niczym samotność grzech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koszmarny niczym samotność grzech

Mroczną śmierć gasnąca jak ona otchłań skrywa nieporadnie
Gniją szalone klatki
Demon śni po karze
Szatan ciała traci wciąż pełny kary grzech

Bolesna noc skrywa na szkarłatnym niczym serce wietrze długi loch
Przekleństwo wiatru naiwnie poszukuje krwi
Obłęd wiatru pluje na zagubione jak słońca ciała
Rozpad klęczy

Wściekle rozbija krzyż prawdę
Burza słowa ukazuje piękny cień
Grób wojny płonie
Dotykam

09.02.2009. 17:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =