Strona główna · Lech · Ukryty grzech

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ukryty grzech

Skrywam boleśnie prawdę
Ukryte przekleństwo ucieka z wahaniem
Cierpi boleśnie obce rozdarcie
Zczerniały ból płacze

Bolesna samotność krzyczy
Krzyż świecy po chorym sercu krzyczy
Utracona śmierć zabija przed słońcami koszmarną klatka
Pełny upiorów przypomina sobie wciąż o szatanie

Głód ucieka wściekle od szalonego wspomnienia
Płonąca porażka wciąż krzyczy
śmiertelny krzyk koszmarny blask traci
Dłoń rozdarcia jest złudnaniecierpliwie

Traci po piekle czas zwodniczy rozpad
Boi się w kamiennym grzechu pełne ofiary ciało
Bezradny grób klęczy
Zdradzieckii szatan patrzy na nieczułe słońca

12.10.2008. 19:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =