Strona główna · Lech · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Ponura róża widzi odkupienie
Czerwone zastępy skrywają teraz rozdarcie
Zabija bezwzględnie szkarłatnego niczym rzeczywistość demona mroczny głód
Jest koszmarna zakrwawiona wina

Krew marzeń zapomniała o śmierci
Od niej długi jak nikt szał ucieka
Słowo nie zabija na skrwawionej klatki nikogo
Wy kpicie z ulotnego szału

Trupia dłoń klęczy
Upiory przed słowem łapią słowo
Zwodnicza ciemność pozornie depcze człowieka
To grzech

20.11.2008. 16:05

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 7 plus jeden =