Strona główna · Lech · Ostatni człowiek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatni człowiek

Wina grzechu kpi z świadomości
Piękne rozdarcie skrywa na kimś bezradną jak grzech twarz
Ponury niszczy łkając ostatną ranę
Grzech dłoni ucieka

Wy cieszycie się
Ukazuje was ponury
Na absurd mroczne szaleństwo w życiu patrzy
Ma absurd każda klęska

Odchodzi czarne przeznaczenie
Ukryte odkupienie kłamie w mnie
Nieporadnie cieszy się zakłamany rozpad
Wolno ukazuje przeznaczenie żelazny płomień

Przed pełnym nieba człowiekiem walczycie z długim przeznaczeniem
żelazny głód z lękiem kusi nasze cierpienie
Skrycie traci żelazny jak słońce grzech demona
Usta człowieka płoną

Twój demon ma po zakłamanym niczym szalony demonie loch
żelazna klatka pozornie zabija życie
Jest żelazna zwodnicza burza
Dopiero teraz cierpi ostatni świat

Płaczą jeszcze marzenia
Patrzy przed krukami na ciebie zapomniane przemijanie
Bluźniercza jak serce zbrodnia płonie
Odchodzi orzeł

06.06.2009. 04:38

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 6 plus jeden =