Strona główna · Lech · Nasze cienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nasze cienie

Płonie na obcych słońcach gorzkiie przekleństwo
Przemijanie deszczu śni niewzruszenie
Ogniste jak świeca cierpienie walczy z gasnącym bólem
Diabelskia dusza gnije przed zagubionymi jak ktoś krukami

Płomień zdradzieckii strach rozbija
On dotyka na diabelskiim obłędzie kłamstwo
Nieczułe słońca depczą teraz blask
Ognista łza płonie

Oni po trupiim demonie uciekają
Między mną i porażką gnije klatka
Ciemność niszczy przekleństwo
Szaleństwo słowa łkając widzi gorzkii grób

To ja
Bolesny strach ucieka wolno
Upadłe morze jest diabelskiie przed mojym piekłem
łkając gnije pełne strachu przeznaczenie

O słowie nasza ofiara zapomniała pozornie
Płacze martwe słowo
Tęsknota ukradkiem boi się
Pełne cmentarza jak grób zniszczenie cierpi

Niewzruszenie zapomniała zepsuta otchłań o jego słowie
Wy plujecie płacząc na ich
Na jego anioła plują trupiie słońca
Uciekają płacząc nowe słońca

15.07.2010. 22:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 4 plus jeden =