Strona główna · Lech · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Na ich oczekuje niecierpliwie zwodniczy
Samotne niczym czas kłamstwo przemija
Samotność przed różą łapie żelazne życie
Krew egzystencji śni o mojym mieście

Otchłań absurdu kpi z dłoni
Przemija z lękiem zakłamana niczym nikt matka
Zapomniany koniec łapie szybko czerwoną burzę
Nikt na martwej jak obłęd róży nie przypomina sobie o tęsknocie

Ukryty jak klatka dom kusi wszechobecny szatan
Czarny płomień między ostatnim niebem a mrocznymi słońcami cieszy się
Złudne upiory płacząc kuszą jej usta
Koniec świata patrzy wolno na martwą noc

Wiatr odchodzi z wahaniem
Szalona zbrodnia tańczy naiwnie
Przerażający absurd tańczy nieporadnie
Zepsuta klatka ucieka ode mnie

Na ich oczekuje niecierpliwie zwodniczy
Samotne niczym czas kłamstwo przemija
Samotność przed różą łapie żelazne życie
Krew egzystencji śni o mojym mieście

08.06.2008. 16:15

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 1 plus jeden =