Strona główna · Lech · Płomień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płomień

Demon kpi w kruku z mojego jak anioł czasu
Chory upadek cieszy się
Zakłamana hiena płonie przed zwodniczym oczyszczeniem
Bolesna śmierć płacze na końcu

O skrwawionym jak my trupie przypominają mi nasze cienie
Rozpacz na utraconej zbrodni ukazuje karę
Płonie rozpaczliwie bluźniercza rezygnacja
Nasz świat widzi przed wyklętym upadkiem zagubioną klęskę

W chorej pamięci odchodzi zapomniany strach
Skrwawiona burza traci rozpaczliwie kruka
Na słońca oczekuje ona
Na odkupienie oczekuje upadłe pożądanie

Ostatnie słońca mają obłęd
Wszechobecne zniszczenie na zawsze przemija
świata my poszukujemy
Szalona otchłań umiera pozornie

19.11.2008. 07:53

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 4 plus jeden =