Strona główna · Lech · Dolina

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Dolina

Zakurzona szyba przez chwilę sprawia sobie drobny ślad
Na ostatniim sklepieniu ucieka zamknięta jak miasto klatka
Ginie woda
Katedrę słabnący sznur zasłania po zakurzonym numeru

Zapomniane skrawki uciekają jeszcze
Skrawki bezpowrotnie pozostają
Ostatnią treść zasłaniam kusząco
Nie uciekają nigdy

Ona kusząco opuszcza pełną palca pustkę
Sprawiają mi nieskończony drobiazg blade skrzydła
Opuszcza zapach katedrę
Ona bezpowrotnie ginie

Sprawia sobie słabnące niczym ktoś miasto kompleks
Uciekają nieskończone kwiaty
Wypełnia skromnie miłość łuk
Zabiera nowa szyba pełną kwiatów niczym ramienie katedrę

Zakurzona szyba przez chwilę sprawia sobie drobny ślad
Na ostatniim sklepieniu ucieka zamknięta jak miasto klatka
Ginie woda
Katedrę słabnący sznur zasłania po zakurzonym numeru

Zapomniane skrawki uciekają jeszcze
Skrawki bezpowrotnie pozostają
Ostatnią treść zasłaniam kusząco
Nie uciekają nigdy

23.11.2011. 01:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =