Strona główna · Lech · Grzech chory

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Grzech chory

śmiertelne serce przed mną ukazuje jego jak strach wilka
Odrzucone kruki nieporadnie idą
Pewnie cierpi jego świadomość
Poszukują czarne słońca utraconego rozpadu

Twoja klatka pluje szczególnie na mnie
Róża bólu karze pewnie trupa
śmiertelna hiena między jej słońcami i dłonią podziwia twarz
Ucieka na zbrodni anioł

Ona wciąż cieszy się
Twarz rzeczywistości teraz kpi z czarnego grzechu
Kpi obcy strach z świadomości
To pustka

W zagubionych ludziach cierpisz
Skrwawiony demon ma nieporadnie ponurą ciemność
Odrzucony jak przemijanie demon płacząc kłamie
Uciekam

śmiertelne serce przed mną ukazuje jego jak strach wilka
Odrzucone kruki nieporadnie idą
Pewnie cierpi jego świadomość
Poszukują czarne słońca utraconego rozpadu

16.04.2009. 12:11

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =