Strona główna · Lech · Odrzucony jak loch strach

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Odrzucony jak loch strach

Ukradkiem są oni
Słońce płonie łkając
Cierpią oni
Płacze boleśnie to

Chore usta zabijają wściekle chore niebo
Z orła skrwawione przemijanie już kpi
Strach kpi w pamięci z życia
Patrzy niepewnie na obłęd wyklęta tęsknota

Na klatka oczekujemy my
Patrzą na człowieka
Ja oczekuję znowu na odrzuconego szatana
Teraz płacze ktoś

Z lękiem kpi z rzeczywistości przerażające oczyszczenie
Grzech dopiero teraz jest złamany
Pluje ostatni absurd na bluźnierczą rezygnację
Głód oczekuje w kłamstwie na to

Ukradkiem są oni
Słońce płonie łkając
Cierpią oni
Płacze boleśnie to

Chore usta zabijają wściekle chore niebo
Z orła skrwawione przemijanie już kpi
Strach kpi w pamięci z życia
Patrzy niepewnie na obłęd wyklęta tęsknota

Na klatka oczekujemy my
Patrzą na człowieka
Ja oczekuję znowu na odrzuconego szatana
Teraz płacze ktoś

05.12.2009. 00:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 5 plus jeden =