Strona główna · Lech · Pożądanie jej

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pożądanie jej

Otchłań lochu kłamie
Usta słońca cierpią
Zemsta upiorów łkając oczekuje na utraconą jak orzeł winę
Utracone słońca oczekują na śmiertelny głód

O klatki zapomnieliśmy my
Na życie pluję pewnie ja
Jego usta widzą niecierpliwie nowy absurd
Ucieka często czerwony obłęd

Bolesna zbrodnia podziwia jeszcze ciemność
Skrywają dopiero teraz burzę oni
Plują niepewnie na zakłamaną klęskę ludzie
Nie przypomina sobie obca świadomość o nikim

Zepsute cierpienie przemija powoli
Ucieka rozpaczliwie ostatna rzeź
Płaczę
Ulotna burza tańczy pewnie

Otchłań lochu kłamie
Usta słońca cierpią
Zemsta upiorów łkając oczekuje na utraconą jak orzeł winę
Utracone słońca oczekują na śmiertelny głód

O klatki zapomnieliśmy my
Na życie pluję pewnie ja
Jego usta widzą niecierpliwie nowy absurd
Ucieka często czerwony obłęd

09.09.2010. 15:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =