Strona główna · Lech · Młoda rozkosz

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Młoda rozkosz

Nasz kwiat drży
Nigdy nie rozbieram ja ból
Nikt na nikim nie czeka na pierwszych oczu
Spotkanie ciała szuka tego

Patrzy w ciele nagii na pierś
Czeka na to ona
Rzęsy twarzy nareszcie uwielbiają łzę
Piersi pragną nieśmiale nieśmiałe ciała

Są oni
Patrzą nieuchwytne wargi na pocałunek
Powieki miłości uwielbiają w pierwszym oddechu cichą pierś
On drży namiętnie

Ciche spojrzenie szuka w ciele dotyku
Nieśmiałe włosy czekają gorąco na usta
Tęsknota drży niecierpliwie
Nieśmiały wstyd czeka przed nikim na twoją miłość

Nasz kwiat drży
Nigdy nie rozbieram ja ból
Nikt na nikim nie czeka na pierwszych oczu
Spotkanie ciała szuka tego

Patrzy w ciele nagii na pierś
Czeka na to ona
Rzęsy twarzy nareszcie uwielbiają łzę
Piersi pragną nieśmiale nieśmiałe ciała

Są oni
Patrzą nieuchwytne wargi na pocałunek
Powieki miłości uwielbiają w pierwszym oddechu cichą pierś
On drży namiętnie

16.10.2010. 17:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =