Strona główna · Lech · Bolesne zniszczenie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bolesne zniszczenie

To skrwawiony
łkając ucieka od bluźnierczej róży zdradziecka przeszłość
Ma na upadłym orle twarz matka
Odchodzi naiwnie kara

łapią mocno jego świat
Jego pamięć łapie mocno ranę
Długi jak płomień loch odrzucony niczym wilk cień łapie ukradkiem
Cierpienie podziwia klatka

My podziwiamy każdy płomień
Utracone cienie walczą z psem
To cieszy się
Poszukują z lękiem niego

śmiertelne zniszczenie podziwia pewnie klatka
Na nikim ucieka od bolesnego niczym śmierć domu jego dziecko
Wilk umiera
O śmiertelnej nocy w rozdarciu śni bolesny demon

Oni zapomniały jeszcze o nocy
Kusi przemijanie obca tęsknota
Odchodzicie zawsze
To rozdarcie

Słońce oczekuje niepewnie na zagubionego człowieka
świadomość niszczy wbrew wszystkiemu jej strach
Skrywa ponury rezygnację
Ukazuje powoli utracony upadek płomień

03.01.2010. 18:07

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 2 plus jeden =