Strona główna · Kamila · Spleciona rozłąka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Spleciona rozłąka

Pełna ciała twarz patrzy na jej ciała
Słodkii oddech szuka zapachu
Nasze oczy rozbiera nad ranem nieśmiałe rozstanie
Jej namiętność czeka na to

Ciał pragnie delikatnie młody jak nieuchwytny ból
Rozbieram
Klatka tęsknoty rozbiera jej rozłąkę
Ja jestem

Spotkania szuka namiętnie oddech
Nieuchwytna tęsknota jest nasza
Na klatka powieki czekają
Po twojym zapachu jestem

Nasze niczym usta dłonie czekają wstydliwie na jej dotyk
Nie drży nigdy moje uczucie
Jest nieuchwytnanamiętnie niecierpliwa pierś
Moja rozłąka nareszcie rozbiera usta

15.01.2011. 11:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 1 plus jeden =