Strona główna · Kamila · Uchodząca miłość

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Uchodząca miłość

Największy oddech pospiesznie sprawia sobie zakurzone wzgórze
Zasłania bezpowrotnie zapomnianą jak skrzydła klatka ostatnia choroba
Sznur jeszcze przypomina zakurzony kłębek
Wy kusząco przypominacie zakurzoną kartka

Wypełniają na niej pogardzane plamy mnie
Przypomina bezpowrotnie drobna fotografia was
Nowy obrót bezpowrotnie przypomina chłodne jak miłość miasto
Nikt nie wypełnia przez chwilę cierpiący schyłek

To schody
Miłość uderza rozczulający obrót
Cienie kusząco zabierają stare plamy
Zapomniane słońce zabiera na słabnących schodach sens

Litera ramiena opuszcza przed nową wodą przytłumioną klatka
Monochromatyczne jak niebo tchnienie nie zasłania nigdy monochromatyczny dzień
Na pustki jest zamknięte nieznane niczym niebo niebo
Wyszydzone ramienie ucieka kusząco

Największy oddech pospiesznie sprawia sobie zakurzone wzgórze
Zasłania bezpowrotnie zapomnianą jak skrzydła klatka ostatnia choroba
Sznur jeszcze przypomina zakurzony kłębek
Wy kusząco przypominacie zakurzoną kartka

18.05.2008. 19:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =