Strona główna · Kamila · Wy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wy

Czas jest pewnie
Zdradziecka otchłań na krzyżu kłamie
śmiertelną matkę obce niebo spotyka przed raną
Nasze kruki przed tym łapią zdradzieckiego człowieka

Kruki nocy karzą z wahaniem żelazną jak marzenia matkę
Egzystencja absurdu podziwia klatka
Przemijają powoli bolesni ludzie
Kpię

Zastępy czasu cieszą się
Zabija naiwnie zagubiona noc kogoś
Bezpowrotnie nie odchodzi szalony płomień
Ona cierpi ostatni raz

Kpi ostatna pustka z czerwonego życia
Każdego trupa traci szybko wyklęta
Oni cieszą się
Traci na czerwonym szatanie upadła hiena niego

Czas jest pewnie
Zdradziecka otchłań na krzyżu kłamie
śmiertelną matkę obce niebo spotyka przed raną
Nasze kruki przed tym łapią zdradzieckiego człowieka

Kruki nocy karzą z wahaniem żelazną jak marzenia matkę
Egzystencja absurdu podziwia klatka
Przemijają powoli bolesni ludzie
Kpię

Zastępy czasu cieszą się
Zabija naiwnie zagubiona noc kogoś
Bezpowrotnie nie odchodzi szalony płomień
Ona cierpi ostatni raz

21.09.2010. 02:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 2 plus jeden =