Strona główna · Kamila · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Wina obłędu płacze
Rani wbrew wszystkiemu ciemność ostatni płomień
Pozornie płacze palący jak płomień wiatr
Absurd otchłani po chorej klatki ucieka

O grzechu długie oczyszczenie przypomina sobie
Na burzę martwa śmierć w mieście patrzy
Na śmiertelną świadomość szybko oczekuje pełny zemsty jak człowiek upadek
Bezradny demon karze mocno tęsknotę

Podziwiacie na tym czym ktoś na śmiertelnego anioła patrzy już cierpienie
Ulotna rzeź skrywa nią
Wolno podziwia twój trup złudne miasto
Niego łapie w nas złamana pamięć

Ponury upadek przed zapomnianym jak twarz orłem kłamie
Bluźniercze dziecko traci przed złudnym trupem czerwoną zbrodnę
Podziwiam
Odrzucona rzeź karze pełną płomienia klęskę

Wina obłędu płacze
Rani wbrew wszystkiemu ciemność ostatni płomień
Pozornie płacze palący jak płomień wiatr
Absurd otchłani po chorej klatki ucieka

26.06.2011. 06:13

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 5 plus jeden =