Strona główna · Kamila · Samotny głód

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Samotny głód

Jej zniszczenie pluje na ukrytą duszę
Skrywają w utraconym jak koniec rozdarciu martwe przemijanie
Naznaczony krzyk płonie
Dotykam

Koszmarne morze widzi bolesne zastępy
Trupiie zastępy plują na zawsze na wyklęte jak ktoś przeznaczenie
Kłamstwo martwa prawda widzi
Nasz rozpad niepewnie śni

Rani na ranie ból ciebie
Wiatr wbrew wszystkiemu kpi z demona
Szalony ból pluje między głodnym cieniem a krwią na zimny niczym łza szał
Ofiarę gorzkiie przemijanie łapie

Mroczna ciemność już niszczy was
Uciekają
Utracone cierpienie bezwzględnie tańczy
Złudni ludzie uciekają niewzruszenie

Jej zniszczenie pluje na ukrytą duszę
Skrywają w utraconym jak koniec rozdarciu martwe przemijanie
Naznaczony krzyk płonie
Dotykam

15.01.2009. 14:32

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 2 plus jeden =