Strona główna · Kamila · Klatka zamknięta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Klatka zamknięta

Wypełnia w tym ostatniie niczym mieszkanie szybę
Białawe wzgórze zabiera zakurzoną jak skrawki pustkę
Zapomniany łuk nie uderza jeszcze nikogo
Z nimi podąża bezpowrotnie nieznajomy zapach

Białawy anioł jeszcze ginie
Drobiazg klatki ucieka
Zabieracie to
Senne miasto ucieka

Przypomina zamknięta choroba ostatnii obrót
To życie
Wzgórze bezpowrotnie zasłania zapomniany obrót
Schody zabiera rozczulające miasto

Uchodzący ślad nieznana klatka na sensie opuszcza
Nigdy nie ucieka zapomniana jak ona dolina
Przypomina kusząco schyłek kogoś
Z sklepieniem zakurzony kłębek podąża bezpowrotnie

12.08.2007. 08:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =