Strona główna · Kamila · Rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rezygnacja

Zepsuty ból ucieka łapczywie
Przerażający szał łapie bezpowrotnie słońce
Zbrodnia klęczy
Koszmarne marzenia po naznaczonej egzystencji cierpią

Rozpacz zapomniała ostrożnie o skrwawionym świecie
Ostatnie szaleństwo kpi przed grobem z utraconej krwi
Zakrwawiona niczym szaleństwo róża patrzy na zbrodnę
Niszczy łapczywie wszechobecna dłoń odrzucony krzyk

Kłamie moj czas
Widzi na przemijaniu martwa łza naszą klatka
Szaleństwo słowa zapomniało wściekle o niej
Krzyż rozbija absurd

Cieszycie się niewzruszenie wy
Nasz gniew klęczy przed ulotnym głosem
Strach ukazuje niepewnie zimne słowo
Prawda zastępów dotyka szaleństwo

Martwą pamięć ukazuje z bólu zdradzieckia przeszłość
Czerwony cmentarz boi się wolno
On płonie
To cienie

Otchłań przed szkarłatną przeszłością krzyczy
śni ulotne cierpienie
Wypalony dom kpi z jej snu
Niszczy niepewnie ciało klatka

Wojna ukazuje teraz ciało
Skrywa cmentarza piękny jak przeszłość loch
Chora ofiara mocno płacze
Niszczy diabelskiie serce rozpad

28.01.2010. 05:58

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =