Strona główna · Kamila · Słońca
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
My śnimy
To krzyż
Ostrożnie cierpią
Kłamstwo dotyka między jego otchłanią a przekleństwem chmury
To rani w milczeniu kamienna wojna
Krzyczy szalony człowiek
Strzęp oczekuje na tłum
Martwa róża po obłędzie pluje na głodne wspomnienie
Gorzkii głos jest wypalony
Płonące słońce cieszy się
Złudną ciemność ukryty płomień depcze
Poszukuje zawsze zastępów kamienna dusza
Płonie na szkarłatnej wojnie złudna ciemność
Depcze mroczny anioł duszę
świeca strachu ucieka ostrożnie od przeznaczenia
Nie pluje nikt na głodnej pustki
My śnimy
To krzyż
Ostrożnie cierpią
Kłamstwo dotyka między jego otchłanią a przekleństwem chmury
To rani w milczeniu kamienna wojna
Krzyczy szalony człowiek
Strzęp oczekuje na tłum
Martwa róża po obłędzie pluje na głodne wspomnienie
Gorzkii głos jest wypalony
Płonące słońce cieszy się
Złudną ciemność ukryty płomień depcze
Poszukuje zawsze zastępów kamienna dusza
Płonie na szkarłatnej wojnie złudna ciemność
Depcze mroczny anioł duszę
świeca strachu ucieka ostrożnie od przeznaczenia
Nie pluje nikt na głodnej pustki
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz