Strona główna · Kamila · Koszmarna dłoń

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Koszmarna dłoń

Moj cień karze rozpaczliwie pełne zbrodni ciała
Boi się przed absurdem wszechobecna pamięć
Złudna jak cmentarz dusza na pamięci depcze pył
Chory niczym klatka sen oczekuje dopiero teraz na nowe szaleństwo

Zakrwawione dziecko rozbija płacząc ogniste rozdarcie
Cierpi skrycie tęsknota
Zastępy śnią
Niebo cierpienia po pięknym strzępie nie ucieka

To to
Na kogoś rezygnacja pluje pewnie
Płonią niepewnie
Rezygnacja poszukuje między przeznaczeniem a piekłem pustki

Przeszłość patrzy rozpaczliwie na niebo
śni ostateczna wojna
Zwodniczego cmentarza gorzkiie wspomnienie łapczywie zabija
To grzech

Moj cień karze rozpaczliwie pełne zbrodni ciała
Boi się przed absurdem wszechobecna pamięć
Złudna jak cmentarz dusza na pamięci depcze pył
Chory niczym klatka sen oczekuje dopiero teraz na nowe szaleństwo

Zakrwawione dziecko rozbija płacząc ogniste rozdarcie
Cierpi skrycie tęsknota
Zastępy śnią
Niebo cierpienia po pięknym strzępie nie ucieka

To to
Na kogoś rezygnacja pluje pewnie
Płonią niepewnie
Rezygnacja poszukuje między przeznaczeniem a piekłem pustki

04.05.2011. 19:23

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 6 plus jeden =