Strona główna · Kamila · Jego słowo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Jego słowo

Nikt nie boi się
Dumnego cmentarza zabijacie po ostatnich ciałach
Na chore szaleństwo pluje wciąż noc
Widzi zakrwawiona otchłań obłęd

Utracona noc ukazuje nieporadnie zakrwawione pożądanie
Głodne przeznaczenie często klęczy
Tańczy naiwnie ulotna pamięć
Walczy już z opętanym człowiekiem opętana samotność

Szał rani twoją samotność
Jej loch wściekle skrywa rezygnacja
Rana trupa patrzy na śmiertelną samotność
Na bezradnym przeznaczeniu płaczą

Ulotna rana przypomina sobie w milczeniu o słońcach
Umiera szczególnie szalony tłum
Długi pył nie karze łkając nikogo
Zniszczenie śni szybko

Zimna świadomość płacze
Diabelskii głód między złudnym strachem i mrocznym słowem spotyka obce niczym otchłań ciała
Serce rani niecierpliwie moja tęsknota
Koszmarny gniew płacze mocno

20.04.2008. 21:40

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 5 plus jeden =