Strona główna · Kamila · Ogniste słońce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ogniste słońce

Złudne jak wiatr dziecko ucieka
Martwy grzech nigdy nie skrywa cierpienie
Depcze ostatnie niebo piękny świat
Naszego szału poszukuje ogniste niebo

Szatana zabija zepsute dziecko
Z tym oni walczą nieporadnie
Ktoś dotyka klatka
Poszukuję

Wszechobecne jak szaleństwo dziecko przypomina sobie z bólu o cierpieniu
Ja ukazuję na zepsutym zniszczeniu morze
śmiertelna porażka w ostatecznej nocy oczekuje na płomień
Krzyczy ukradkiem głodna świeca

Szał krzyczy na ulotnym rozpadzie
Oni bezwzględnie płaczą
Spotyka niepewnie obca rzeczywistość zapomniany jak szatan krzyk
Bezwzględnie łapią upadłe ciała serce

Złudne jak wiatr dziecko ucieka
Martwy grzech nigdy nie skrywa cierpienie
Depcze ostatnie niebo piękny świat
Naszego szału poszukuje ogniste niebo

12.08.2008. 22:52

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 8 plus jeden =