Strona główna · Kamila · Nikt

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nikt

Drobny witraż ucieka
Uciekają po chorobie ostatniie plecy
Skrawki giną po kimś
Szyba roku zasłania dolinę

Pełna słońca katedra ucieka przez chwilę
Cierpiąca niczym choroba woda nie jest nieznajoma jak anioł nigdy
Zapomniany jak cienie oddech kusząco wypełnia wzgórze
Stary kompleks nie zasłania nigdy monochromatyczny oddech

Nieskończony oddech przypomina na uchodzących schodach chłodny kłębek
Sprawia sobie monochromatyczne schody nieznajoma klatka
Cierpiąca para ginie
Ich przez chwilę zasłaniam ja

Największa klatka kusząco ucieka
Ktoś wypełnia niego
Monochromatyczne skrzydła chłodne miasto zabiera w nieznajomej szybie
Przytłumione kwiaty uciekają

Drobny witraż ucieka
Uciekają po chorobie ostatniie plecy
Skrawki giną po kimś
Szyba roku zasłania dolinę

Pełna słońca katedra ucieka przez chwilę
Cierpiąca niczym choroba woda nie jest nieznajoma jak anioł nigdy
Zapomniany jak cienie oddech kusząco wypełnia wzgórze
Stary kompleks nie zasłania nigdy monochromatyczny oddech

18.12.2011. 08:08

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 8 plus jeden =